Radomskie święto akrobacji i dopalaczy
czwartek, 29 sierpnia 2013 08:40

 

W ostatni weekend sierpnia 2013 r. w Radomiu odbyła się kolejna edycja Międzynarodowych Pokazów Lotniczych AIR SHOW. Tegoroczna zbiegła się z 95 rocznicą Polskiego Lotnictwa Wojskowego, a honorowy patronat nad imprezą objął Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Bronisław Komorowski.

 

Oficjalna część imprezy odbywała się w sobotę i niedzielę, ale na radomskim niebie zrobiło się gorąco już w czwartek, kiedy zaczęli przylatywać pierwsi uczestnicy pokazów. Od czwartku miały też miejsce loty treningowe przed weekendowymi pokazami. W praktyce oznaczało to, że już od czwartku można było podziwiać te same podniebne harce, jakie planowano na część oficjalną. A była to prawdziwa uczta dla oczu i uszu. Jeśli ktoś kocha błysk flar, niewiarygodne piruety wojskowych maszyn i huk dopalaczy, Lotnisko Sadków w ten weekend to było miejsce właśnie dla niego.

 

Podczas Air Show swoje umiejętności prezentowali piloci z wielu krajow, latający na różnych maszynach, od samolotów akrobacyjnych, przez myśliwce wojskowe po samoloty transportowe i śmigłowce bojowe. Przez te cztery dni naprawdę było co podziwiać, bo zaproszeni piloci po raz kolejny udowodnili, że na swoich maszynach potrafią wyczyniać cuda i zapewnić widzom niezapomniane widowisko. Z drugiej strony takiej różnorodności maszyn w jednym miejscu i czasie nie ma na żadnej innej krajowej imprezie tego typu.

 

Sobotnie i niedzielne pokazy rozpoczynały się od lotów dwóch oficjalnych zespołów akrobacyjnych Polskich Sił Powietrznych, czyli Zespołu Biało-Czerwone ISKRY i Orlik Team.

 

 

 

Po uroczystym otwarciu imprezy skoczkowie spadochronowi zaprezentowali kunszt skoków na celność, a przy okazji powitali wszystkich uczestników pokazów flagami ich krajów.

 

Następnie mogliśmy podziwiać podniebne tańce w wykonaniu Mig-29 Fulcrum z 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim.

 

 

 

Ogromne wrażenie zrobiły na nas popisy Sukhoi Su-27 S Flanker, który przyleciał do Radomia z Ukrainy.

 

 

 

     

 

oraz "Latający Holender" czyli solista Holenderskich Sił Powietrznych na General Dynamics (Fokker) F-16AM Fighting Falcon.

 

   

 


 


Pokaz możliwości F-16 zaprezentował także pilot z Turcji, na maszynie F-16CG Night Falcon.

 

 

 

 

 

 

     

 

Z Francji przyleciał zaś Dassault Rafale C, a z Włoch - Eurofighter Typhoon EF-2000.

 

 

 

 

 

 

 

 

     

Absolutnym mistrzostwem był pokaz akrobacji na wojskowym samolocie transportowym Alenia C-27J Spartan w wykonaniu pilotów Rumuńskich Sił Powietrznych. Tak wielką maszyną można wykręcić beczkę i zrobić pętlę, oczywiście, jeśli się potrafi :)

 

 

 

 

 

 

     

Piękne widowisko stworzyli też piloci z Patrouille Suisse - Szwajcarskich Sił Powietrznych.

 

 

 

 

 

     

Trudno nie wspomnieć też o śmigłowcach. W pokazach udział wzięły takie maszyny jak Boeing AH-64D Apache Longbow Holenderskich Sił Powietrznych, Kaman SH-2G Super Seasprite z charakterystycznym malowaniem czy też Mi-2, dwa ostatnie rodzimej armii.

 

 

 

 

     

Wszystkie maszyny, jakie latały w ten weekend w Radomiu, długo by wymieniać. Oprócz pokazów dynamicznych, na radomskim lotnisku statki powietrzne można było też podziwiać na wystawie statycznej. To niezwykła okazja aby podejść naprawdę blisko do maszyn widywanych zazwyczaj wyłącznie z daleka. Nic dziwnego, że do wejścia na pokład ustawiały się dłuuuugie kolejki, a zrobienie samolotom czy śmigłowcom zdjęcia bez podziwiającej go osoby w kadrze graniczyło z cudem, bo były dosłownie oblegane przez widzów, z których każdy cieszył oczy niespotykanym na co dzień widokiem.

 

 

     




Z okazji skorzystały też firmy z branży lotniczej. Air Show odbywało się w cieniu przetargu na nowy śmigłowiec wielozadaniowy dla Wojska Polskiego. Piloci prezentowali ich możliwości na pokazach dynamicznych, a na na statyce oraz w części wystawowej Przemysłu Lotniczego startujący w przetargu producenci przekonywali do zalet swoich produktów tego typu.

 

Codziennie pokazy odwiedzało kilkadziesiąt tysięcy widzów. Niewątpliwie jest to największa i najciekawsza tego typu impreza w kraju. Naprawdę warto w niej uczestniczyć, nie tylko ze względu na niesamowite wrażenia z podniebnych popisów ale i na atmosferę, jakiej nie ma nigdzie indziej. To prawdziwe święto dla miłośników lotnictwa i obowiązkowa pozycja w kalendarzu. Dziękujemy i do zobaczenia następnym razem.

 

(KC)



Add this to your website